| Przestroga W Przemyślu kra porwała wędkarza |
| Wydaje mi się Mirku że gdybyś poławiał ryby zimą, tzn byłbyś zagorzałym amatorem tego typu połowów, miałbyś znacznie inne podejście do tej sprawy. I uważam że bez znaczenia jest tutaj fakt na ile byłbyś zabezpieczony, miałbyś całkowicie inne zdanie (punkt widzenia uzależniony od punktu siedzenia) Nie wieżę że chodził byś po lodzie z 300 czy 400 metrową linką jak to kiedyś na innym portalu w punktach opisywałeś jakie są możliwości zabezpieczeń. Nie bronie tego starego człowieka bo spowodował uszczerbek na zdrowiu innego człowieka i o mało nie posłał go do piachu, lecz takie wypadki zdarzają się wszędzie i w tych sytuacjach ratownicy też mogą odnieść uszczerbek na zdrowiu lub stracić życie. Jakie są kryteria ustanawiania czy dana czynność na którą składa się zagrożenie życia jest uzasadniona czy też i nie, przecież górnicy też wykonują pracę przy której bardzo są narażeni na wypadki a ratownicy następnie ryzykują swoje zdrowie i życie aby pomóc wydostać się cierpiącym górnikom. I jak to nazwiemy bo to ich praca i tu wszystko jest już usprawiedliwione? Przecież to też jest nadużywanie pieniędzy Państwowych i życia innych ludzi. Być może się mylę lecz dla mnie nie ma większych różnic. Biorąc pod uwagę takie właśnie sytuacje ja osobiście nigdy nie odważyłbym się łowić spod lodu na rzece. |