Hura!
Ja gdybym miał wybierać, to tylko za naszą wschodnią granicę. Tam mi się podobało, a reszta albo same "nokile", albo kupa dziwnych przepisów, albo odwrotnie - na wędkarza patrzą jak na kosmitę. A tak a'propos niespokojnych czasów, to jeden z najlepiej zaopatrzonych sklepów wędkarskich widziałem w Tibru (to do Twoich "wycieczek" Maximusie). Był extra zaopatrzony, bo nic w nim nie nadawało się do jedzenia, a poza tym kto tam by sprzęt kupowałoczko


  PRZEJDŹ NA FORUM